|
Problem na dziś - zbiórka plastiku
Tematem nr 1 ostatnich dni stał się problem opróżniania pojemników z plastikiem, w ramach
selektywnej zbiórki odpadów. O przepełnionych kontenerach pisały rzeszowskie gazety, zdenerwowani mieszkańcy
interweniowali w MPGK.
Oto mail przesłany 18 bm. na adres naszej firmy. Poniżej publikujemy odpowiedź jaką do
autora korespondencji skierował prezes Zarządu MPGK Juliusz Sieczkowski.
Służby komunalne są opieszałe - pisze p. Dawid
"Służby MPGK są opieszałe, a może nawet korzystają z urlopów, i mają wszystko w nosie. Tymczasem kontenery
na plastikowe śmieci są przepełnione do granic możliwości. Na ulicy Słowackiego, za blokiem nr 11, od strony
tylnego wejścia do sklepu Jedynka, stoi kontener z plastikiem. Butelki wysypywały się z niego przez jakieś
dwa tygodnie. Aż do dzisiaj (18 bm.) Patrzę i myślę uff, nareszcie zabrali te śmieci. Niestety, zabrali
tylko z kontenera, pozostały te wszystkie, zgromadzone wokół kontenera. W załączeniu przesyłam zdjęcie.(...).

Najciekawsze jest to, że miasto plastik zbywa. Jest przy nim wprawdzie sporo roboty (segregacja,
nakrętki, mielenie), ale cena za surowiec to ok. 1 - 1,5 zł za kilogram."
Dziękujemy za każdy sygnał - odpowiada prezes MPGK
Szanowny Panie Dawidzie,
Z ogromną uwagą zapoznałem się z Pańskim listem. Jego treść udostępniłem tym wszystkim moim współpracownikom, pod których adresem kierowane są uwagi i zarzuty w nim zawarte. Tak zresztą, traktujemy każdy sygnał jaki do nas dociera. Po to, aby cała załoga MPGK Rzeszów - od kierownictwa po szeregowego pracownika, znała opinie rzeszowian o naszej pracy, i mogła wyciągać z nich stosowne wnioski.
W Pana mailu odczytałem troskę mieszkańca Rzeszowa o stan naszego miasta, w tym swego najbliższego otoczenia. To godne najwyższego uznania. Tylko wspólnie - rzetelną pracą służb komunalnych, ale i właściwą a postawą rzeszowian, jesteśmy w stanie utrzymać miasto pięknym, czystym, przyjaznym ludziom i środowisku.
Wracając zaś do scenki przed Pańskim blokiem. Z informacji pracowników MPGK (nie mam podstaw, aby nie dawać im wiary), wynika, że w ubiegłym tygodniu próbowano kilkakrotnie opróżnić pojemnik na plastik przy ul. Słowackiego 11. Nadaremnie. Dojazd śmieciarki tarasowały źle zaparkowane samochody. Wreszcie udało się to w poniedziałek, 18 sierpnia.
Takich przykładów z terenu całego miasta mógłbym podawać więcej, łącznie z cytowaniem numerów rejestracyjnych samochodów - zawalidróg, z prezentacją video faktów podrzucania do kolorowych pojemników na zbiórkę selektywną, worków ze zwykłymi śmieciami komunalnymi. Zastanawiamy się nad uruchomieniem na stronie internetowej MPGK "galerii" fotografii a nawet filmów z kamer przemysłowych, ilustrujących nagminność wspomnianych zjawisk.
Jest zasadą, iż pracownik opróżniający pojemniki do selektywnej zbiórki ma obowiązek zabrać też odpady opakowaniowe pozostawione obok kontenera. Dlaczego zastał Pan obrazek widoczny na przesłanym zdjęciu? Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić. Przyczyn może być bowiem kilka, obciążających zarówno służby MPGK jak i mieszkańców. Niestety, często zdarza się, że ludzie zostawiają obok pojemników zwykłe zmieszane śmieci, i w takim przypadku ekipa, która opróżnia pojemniki do selektywnej zbiórki ich nie zabiera, a zrobi to załoga najbliższej śmieciarki, która będzie w tym terenie opróżniać pojemniki na zwykłe odpady komunalne.
Jeśli zaś, przyczyną sytuacji, którą obrazuje załączone zdjęcie jest zaniedbanie pracowników MPGK, pozostaje mi przeprosić mieszkańców Słowackiego 11, i zadeklarować w imieniu kierownictwa firmy: dołożymy maksimum starań (kontrole, dodatkowe wyjazdy, monitoring), aby zminimalizować zjawisko przepełnionych pojemników, nie tylko w tej części miasta.
Dodam jeszcze, dla ilustracji problemu odbioru plastiku, iż latem br. zdecydowanie wzrosła masa odbieranych plastikowych opakowań po napojach, tzw. petów. Przez cały ubiegły rok wywieźliśmy 190 ton plastiku, w bieżącym roku, choć to dopiero sierpień, jest tego już blisko 140 ton. Do odbioru tego typu surowca skierowaliśmy drugi specjalistyczny pojazd, uruchomiliśmy zbiórkę także w wolne soboty. I wciąż poszukujemy coraz to nowych rozwiązań na rzecz usprawnienia selektywnej zbiórki odpadów. Mając świadomość skali zjawiska, zdecydowaliśmy o zakupie w najbliższych miesiącach nowego taboru.
Jeśli zaś chodzi o cytowane ceny, to realia są takie, że aktualnie za butelki typu "pet" można uzyskać jedynie 0,12 - 0,15 zł za 1 kg. Więc o ekonomii nie ma co mówić. Te ceny, które Pan przytoczył, funkcjonowały dwa lata temu (choć najwyższa, jaka była nam znana, to 1,20zł/kg ); mówiło się wówczas, że ktoś skupuje i eksportuje taki surowiec do Chin. Obecnie, nie widać oznak powrotu do takiej koniunktury.
Na zakończenie, pozwolę sobie na ogólną konstatację. Chciałbym, aby przedsięwzięciom służb komunalnych, towarzyszyła jeszcze większa uwaga i zapobiegliwość samych mieszkańców. Na pojemnikach na plastik pojawiły się napisy: odkręć i zgnieć przed wrzuceniem! Wówczas w kontenerze zmieści się podwójna masa surowca. Szkoda, iż nasza prośba, pozostaje wciąż tylko wezwaniem. Świadczy o tym również obraz zarejestrowany obiektywam Pańskiego aparatu przy ul. Słowackiego 11.
Dziękując za korespondencję, raz jeszcze przepraszam za dolegliwości i proszę o wyrozumienie.

Juliusz Sieczkowski
|