Segregacja z głową - komentuje Józef Bachórz


Uczestnicząc w selektywnej zbiórce odzyskujemy cenne surowce wtórne...

Jeśli nie mamy ochoty na zbiórkę selektywną, warto koniecznie podjąć się najprostszej segregacji "u źródła".

Otrzymałem ulotkę, na której apelujecie do klientów o segregację śmieci z podziałem na "suche" i pozostałe. To dzwonów już nie będzie? Czy plastik znów mam mieszać ze szkłem? - takie pytanie zadał nam wczoraj jeden z mieszkańców osiedla Tysiąclecia.

To zwykłe nieporozumienie - odpowiada Józef Bachórz z Zakładu Gospodarki Odpadami MPGK. - Selektywna zbiórka, z wykorzystaniem m.in. kolorowych dzwonów, jest w dalszym ciągu aktualna i pożądana. To sprawdzony sposób odzysku surowców wtórnych. Choć z roku na rok rośnie masa odpadów trafiających do kolorowych pojemników na szkło, plastik czy makulaturę, to mimo wszystko, to zaledwie kilka procent produkowanych przez rzeszowian śmieci. Selektywną zbiórkę prowadzą tylko niektórzy. Wszytkich pozostałych też chcemy zachęcić do selekcji śmieci, choćby w najprostszej formie. I o tym właśnie traktuje wspomniana ulotka. Chcemy, aby segregacja "u źródła", na śmiecie "suche" i pozostałe, objęła wszystkie gsopodarstwa domowe. Tylko wówczas maksymalnie wykorzystamy nową sortownię uruchomioną w czerwcu na Ciepłowniczej.

Dodam, że my również uczymy się obsługi zainstalowanych tam nowych specjalistycznych urządzeń. Poznajemy ich wymogi. Podam przykład sprzed kilku dni. Do pojemnika na plastik trafiło małe pedało z roweru. Okazało się, że plastik jedynie oblewał metalowy element. Na wibrujących sitach odpadł. Metalowa część zablokowała całe urządzenie. Przestój taśmy trwał kilkadziesiąt minut. Niby drobny śmieć, a tyle problemów. To doświadczenie podpowiada, że uczestnicząc zarówno w zbiórce szczegółej (selektywnej) surowców wtórnych jak i najprostszej selekcji śmieci komunalnych "u źródła", za każdym razem potrzebna jest rozwaga. W wątpliwych sytuacjach, lepiej wrzucić taki odpad do śmieci innych, zmieszanych, z przeznaczeniem do wywozu na wysypisko...