|
Recepta pana Franciszka na długowieczność i ... śmiecie

Franciszek Przywara ma 85 lat. Wraz z małżonką zamieszkują w jednym z bloków na Rycerskiej w rzeszowskim osiedlu Tysiąclecia. Co najmniej dwa razy w tygodniu, z wiaderkiem w jednej ręce i plastykową torbą w drugiej, fatyguje się do przyblokowej pergoli. Zawartość wiaderka ląduje w kontenerze z napisem "odpady mokre", śmiecie z foliówki trafiają do "odpadów suchych".
- Staramy się pozytywnie reagować na apele administracji osiedla oraz wezwania MPGK - mówi pan Franciszek. - Nie mam siły, aby z posegregowanymi szczegółowo śmieciami spacerować do kolorowych "dzwonów". Bliżej mi do pergoli, łatwiej też podzielić odpady tylko na "suche" i "mokre". Czy podobnie postępują sąsiedzi? Coraz więcej osób rozumie konieczność segregacji, choć wielu, nauka ta idzie opornie. Nawyki zmienia się latami...
Katarzyna Ziobro, też z Tysiąclecia, popiera segregację, choć, jej zasady wciąż budzą u niej wątpliwości. - Do śmieci "mokrych" wrzucam odpady kuchenne i roślinne, a także wszelkie bardzo mocno zabrudzone opakowania. Do "suchych" - "pety", puszki, plastik i folię, drewno, czyste kartony po napojach. A co ze szklaną butelką? - pyta zakłopotana.
Wyjaśnia Józef Bachórz z MPGK: - Odpady suche, zanim znajdą się na taśmie w naszej nowej sortowni na Ciepłowniczej, lądują na specjalnych przetrząsaczach, w celu odsiania zbędnej drobnicy. Wtedy butelki często pękają, stwarzając zagrożenie dla sortowaczy. Stąd, nasza serdeczna prośba: najlepiej, aby szkło trafiło jednak do białych i zielonych "dzwonów", w ramach tzw. selektywnej zbiorki surowców...
Osiedle Tysiąclecia stało się poligonem doświadczalnym do popularyzacji wśród ogółu rzeszowian nowego systemu segregacji śmieci. Systemu najprostszego, ale też warunkującego maksymalne wykorzystanie nowej rzeszowskiej sortowni. Z pomocą administracji osiedla i młodzieży z tutejszych szkół, do mieszkań trafiły przygotowane na tę okazję ulotki. Część mieszkańców żywo zareagowała na apele MPGK. Inni potrzebują czasu, aby przekonać się do nowych "porządków" w osiedlowych pergolach. Oby stało się to jak najszybciej. Wszak batalia o CZYSTY RZESZÓW, to również umiejętność zbiorki i segregacji odpadów.
Na postawione pytanie o długowieczność, Franciszek Przywara odpowiada: - Ograniczyć spożycie mięsa, na rzecz twarożku i cebulki. Od czasu do czasu, posmakować dobrej nalewki. I jak najwięcej ruchu. W moim wieku, zostaje spacerek ze śmieciami...
Artykuł sponsorowany opublikowany w listopadowym numerze ECHA RZESZOWA
|